Gdy nie napiszę o sobie - pomyślałem - będzie prościej. Nie pojawią się komentarze, że gdy ktoś pracował - ja bywałem w takich miejscach. Ale skoro podróże to moja praca, a od T. Wilmowskiego i ryb w Ukajali także i pasja - nie ma się czego obawiać - niech każdy robi w życiu to co lubi ... No i wstęp zrodził się mimochodem, jak większość naszych codzienności. Zobaczcie moją, a być może ruszycie tym tropem i spotkamy się gdzieś daleko - milesaway - jak nazwałem kiedyś moją agencję od ekskluzywnych podróży. 
You know better than I do, that writing about yourself is more difficult than to describe the daily (hotel) realities. Especially about the places that are usually associated with holidays and luxury or ... holidays luxury. It turns out that visiting all these extraordinary venues and evaluation of their service level may also be called "work". So this is my job. Follow it and make comments! I'm sure sooner or later we will meet somewhere there - milesaway - as I have named my luxury travel agency many years ago. 
WHEN PASSION BECOMES A PROFESSION

MOJA PASJA STAŁA SIĘ ZAWODEM